Szklarska - powrót po latach
Ferie w Szklarskiej Porębie spędzałem jako mały chłopiec. Byłem wtedy chyba w piątej klasie szkoły podstawowej i pamiętam, że wszystko mi się tam bardzo podobało. Pewnego razu, zaraz po świętach Bożego Narodzenia, przeglądałem stronę internetową www.
Szklarska. pl i stwierdziłem, że muszę powrócić w miejsce mojego dziecięcego wypoczynku, tyle tylko że już ze swoją własną rodziną. Pokoje jeszcze dało się zarezerwować bez problemu, choć właściciel naszego pensjonatu powiedział mi, że ma już na te ferie prawie komplet. Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, to nie tylko ja urzeczony byłem tymi górami. Szklarska Poręba po prostu powalała i cała moja rodzina była nią oczarowana. Pensjonat trafił się nam dobry, pogoda też, więc wypoczynek udał się nam nadspodziewanie dobrze. Nie przekonałem dzieciaków, by spróbowały pojeździć na nartach. Chciałem wykupić im lekcje u ski-instruktora, ale się zbyt bały. Może za rok, albo dwa, jak podrosną - teraz nie nalegałem. Sanki, to był ich żywioł, a i nam z żoną to świeże powietrze uderzało do głów, jak najlepsze wino.
