Mielno - wycieczka do Ystadt
Gdyby nie to, że wygraliśmy te dwa tygodnie pobytu nad morzem w zakładowej loterii, to pewnie do Mielna nigdy byśmy nie pojechali. Nie takie zwykłe dofinansowanie na wczasy pod gruszą, ale pełny pobyt dla całej czteroosobowej rodziny. Żałowałem tylko, że to Mielno, a nie jakiś inny ośrodek letniskowy, ale przecież darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda. Po przyjeździe na miejsce okazało się jednak, że chociaż to nie nasze ukochane Międzyzdroje, to na pewno w niczym ta malutka nadmorska miejscowość im nie ustępuje, a wprost przeciwnie jest równie urokliwa. Hotel, w którym byliśmy zakwaterowani, kapitalny, plaża super, pogoda również, więc czego można było chcieć więcej. W biurze turystycznym
Mielno wykupiliśmy sobie wycieczkę do Ystad i to był gwóźdź naszego wakacyjnego programu. Szwecja ładna, czysta, ale nade wszystko przedkładam Polskę i cieszyłem się, że po dwóch dniach nieobecności zawitaliśmy na powrót w Mielnie. Odpoczęliśmy solidnie, opaliliśmy się, najedliśmy się ryb i w ogóle w dobrych humorach wróciliśmy do Warszawy.